Info

Więcej o mnie.





Wykres roczny


Kategorie
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec10 - 76
- 2013, Czerwiec1 - 20
- 2013, Maj4 - 47
- 2013, Kwiecień2 - 31
- 2013, Marzec1 - 19
- 2012, Grudzień1 - 26
- 2012, Październik2 - 41
- 2012, Wrzesień4 - 51
- 2012, Sierpień3 - 49
- 2012, Lipiec11 - 139
- 2012, Czerwiec1 - 9
- 2012, Maj7 - 137
- 2012, Kwiecień3 - 58
- 2012, Marzec2 - 66
- 2012, Luty2 - 44
- 2012, Styczeń4 - 126
- 2011, Grudzień1 - 51
- 2011, Listopad2 - 47
- 2011, Październik2 - 40
- 2011, Wrzesień3 - 54
- 2011, Sierpień11 - 208
- 2011, Lipiec12 - 197
- 2011, Czerwiec8 - 192
- 2011, Maj9 - 203
- 2011, Kwiecień9 - 163
- 2011, Marzec7 - 126
- 2011, Luty2 - 37
- 2011, Styczeń4 - 56
- 2010, Grudzień1 - 8
- 2010, Listopad6 - 96
- 2010, Październik4 - 56
- 2010, Wrzesień9 - 117
- 2010, Sierpień16 - 187
- 2010, Lipiec13 - 171
- 2010, Czerwiec9 - 159
- 2010, Maj16 - 286
- 2010, Kwiecień14 - 265
- 2010, Marzec17 - 331
- 2010, Luty15 - 223
- 2010, Styczeń8 - 142
- 2009, Grudzień6 - 69
- 2009, Listopad10 - 98
- 2009, Październik8 - 53
- 2009, Wrzesień20 - 130
- 2009, Sierpień17 - 56
- 2009, Lipiec20 - 28
- 2009, Czerwiec4 - 13
- 2009, Maj15 - 62
- 2009, Kwiecień13 - 13
Spotkani w realu:
- Alistar
- Amiga
- Angelino
- Aniuta
- Anwi
- Art75
- Autochton
- Blase
- Coda
- Czarna
- Czecho
- Dariusz79
- Djk71
- Dynio
- Este
- Ewcia0706
- Franek810
- Funio
- Futrzak1
- Gibson
- Grace
- Grzybek
- Hose
- Igor03
- Janusz507
- Jazzkoszmar
- Jasiep46
- Jerzyp1956
- Jurek57
- Ilona
- Lysy086
- JPbike
- K4r3l
- Kosma100
- Krzara
- Krzychu60
- Krzysio32
- Lunatryk
- Marcingt
- Marusia
- Mavic
- Meak
- Micor
- Niradhara
- Prazek
- Projektkamczatka
- Rafaello
- Robd
- Robin
- Sebekfireman
- Shem
- Stamper
- Tadzio
- Tomalos
- T0mas82
- Tymoteuszka
- WRK97
- Vanhelsing
- Yacek
- Zachiro
Najpopularniejsze zdjęcia:
Wpisy archiwalne w kategorii
Austria
Dystans całkowity: | 611.72 km (w terenie 99.50 km; 16.27%) |
Czas w ruchu: | 37:59 |
Średnia prędkość: | 16.10 km/h |
Maksymalna prędkość: | 67.00 km/h |
Liczba aktywności: | 15 |
Średnio na aktywność: | 40.78 km i 2h 31m |
Więcej statystyk |
- DST 24.15km
- Czas 01:14
- VAVG 19.58km/h
- Sprzęt Kellys Aeron
- Aktywność Jazda na rowerze
Villach by night
Wtorek, 21 lipca 2009 • dodano: 22.07.2009 | Komentarze 1
Rano pojechaliśmy samochodem pod kolejkę linową w Arnoldsstein. Wyjechaliśmy na górę Ofen gdzie jest granica Austrii Słowenii i Włoch.

Szyt 3 państw Ofen© Kajman
Na szczyt można wjechać rowerem od strony Słoweńskiej

Szczyt Ofen© Kajman
Każde z państw oznaczyło swoje miejsce styku granic. Trochę połaziliśmy po każdym z państw. Takich miejsc w Europie jest 46 a na świecie 157

Włoskie oznaczenie miejsca styku 3 granic© Kajman
Dalej pojechaliśmy Villacher Alpenstrasse na początku której jest skocznia narciarska

Skocznia narciarska w Villach© Kajman
Taki widok miał Adam Małysz stojąc na rozbiegu skoczni

Widok na Villach© Kajman
Po drodze jest wiele punktów widokowych. Znaleźli się nawet chętni do wjechania na szczyt rowerem. Ja niewątpliwie bym po drodze umarł. Podjazd jest taki, że czasami auto jechało na 2 biegu

Widok na Alpy Julijskie© Kajman
Późnym wieczorem pojechaliśmy do Villach.

Most rowerowy na rzece Drawie© Kajman

Starówka w Villach© Kajman
W związku z dniami Karyntii w Villach odbywa się Festiwal Sztuki Ulicznej. Podziwialiśmy występy wielu grup artystów:)

Facet na rowerze żąglował płonącymi pochodniami i kto to potrafi?© Kajman

Kobitka podnosiła faceta a jak miała chęć to faceta i drugą kobitkę© Kajman

Kilka dziewczyn rzucało płonącymi pochogniami© Kajman
Po naoglądaniu się późną nocą wróciliśmy na camping

Ja podziwiający© Kajman
Kategoria Austria
- DST 40.40km
- Czas 02:47
- VAVG 14.51km/h
- Sprzęt Kellys Aeron
- Aktywność Jazda na rowerze
Intensywnie
Poniedziałek, 20 lipca 2009 • dodano: 20.07.2009 | Komentarze 1
Cóż, na wakacjach nie ma zmiłuj się i Ela pobudkę zarządziła o 6 rano. Wypłynęliśmy kanadyjką na jezioro bo podobno słońce lepiej góry oświetla. Na przeciwnym brzegu zafrapowały mnie domki na palach

Ludzie w tym spędzają weekendy i łowią ryby© Kajman
Po szybkim śniadaniu pojechaliśmy autem pod wyciąg ba górę Gerlitzen.

Na szczycie© Kajman
Widoki ze szczytu były fantastyczne

Widok na Villach© Kajman
Ze szczytu zlokalizowałem jeden z jutrzejszych celów, skocznię narciarską w Villach której nie odwiedziliśmy poprzednio

W tle skocznia narciarska w Villach© Kajman
Alpy ukazały się również a całej krasie

To chyba Wielki Dzwonnik© Kajman
Ze szczytu startują lotniarze ale również dla modelarzy jest to wymarzone miejsce. Faktem jest, że chwilami powiało

No to polatamy© Kajman
W drodze powrotnej pokazał się kolejny cel Burg Landskrone

Burg Landskrone z lotu ptaka© Kajman
Człowiek całe życie się uczy. Pierwszy raz jechałem kolejką która przejechała szczyt góry na którą zdawała się wjeżdżać i pojechała dalej w dół. Tam trzeba było wysiąść i przesiadać się do drugiej kolejki która dopiero docierała na zupełnie inny szczyt niż się pierwotnie spodziewałem

Śmieszna kolejka© Kajman
W końcu docieramy na zamek Burg Landskrone gdzie znajduje się Adler Arena, na której odbywają się pokazy lotów sów, orłów sokołów i innego ptactwa

Leci sowa© Kajman

Leci orzeł© Kajman
Po pokazie zaczęliśmy zwiedzać zamek

Burg Landskrone mury© Kajman
Pierwotnie planowaliśmy pojechać na zamek na rowerach. Całe szczęście, że pojechaliśmy autem, bo droga dojazdowa była pod takim nachyleniem, że ostatnie kilkaset metrów które trzeba było pokonać pieszo można było mocno poczuć w nogach

Na murach© Kajman
Warto było, bo pokaz był świetny a i sam zamek ciekawy. Jeszcze chcieli pokazać nam małpy ale z tej atrakcji już zrezygnowaliśmy

Brama wjazdowa© Kajman
Po obiedzie na rower. Miało być ładnie i luzikowo.

Ścieżka rowerowa© Kajman
Mijaliśmy wiele domów i obiektów z przełomu XIX i XX wieku zamieszkałych i eksploatowanych do dzisiaj

Chyba elektrownia© Kajman
No i zaczęło się. Podjazd podobny jak na Tokarnię w Pieninach

Podjazd, że pisz pan przej...© Kajman
W pewnym momencie, zmordowani, zatrzymaliśmy przejeżdżający samochód i pytamy faceta ile jeszcze tego podjazdu. Jak usłyszałem, że tylko 4 km to miałem dość

Dalej podjazd© Kajman
Wcale się nie dziwie, że na kompletnym pustkowiu prawie pod szczytem postawili kościół. Dla tych co tam dotarli pozostaje tylko się modlić

Kościół na hali, ciekawe dla kogo?© Kajman
I wreszcie szczyt! Różnica wysokości w pionie ponad 400 m

Na szczycie, podobno ta miejscowość to środek Karynti© Kajman
Zjazd w przeciwieństwie do Tokarni był na początku stresujący. Wąska droga, serpentyna, proste odcinki około 50-100m a spadek niesamowity. Klocki hamulcowe przed wyjazdem wymieniłem na jakieś super i całe szczęście bo koła dotknąć się nie dało. Dalsza część zjazdu jak dotarliśmy do cywilizacji już była OK. Na liczniku chwilami pokazywało się około 60 km/godz

No i wkońcu zjazd© Kajman
Na szczycie było bardzo zimno, ale po zjeździe temperatura wróciła do normy więc raźno pojechaliśmy na camping na piwo

Zamek cały dzień się gdzieś przewijał© Kajman
Kategoria Austria
- DST 31.86km
- Teren 1.50km
- Czas 01:55
- VAVG 16.62km/h
- Sprzęt Kellys Aeron
- Aktywność Jazda na rowerze
Dookoła Jeziora Ossiach
Niedziela, 19 lipca 2009 • dodano: 19.07.2009 | Komentarze 2
Dzisiaj ruszyliśmy dookoła jeziora Ossiach. Pogoda piękna więc jechało się fajnie:)

Ścieżka rowerowa© Kajman
Wzdłuż ścieżek jest wiele miejsc z wodą do picia

Żródełko© Kajman
Przejeżdżaliśmy przez różne urocze miasteczka. W każdym była przystań dla stateczków śmigających po jeziorze

Po jeziorze krąży wiele statków i taksówek wodnych. Można przeprawić się z rowerkami© Kajman
Najciekawsza część trasy zaczynała się przed Villach, wcześniej to nad Międzybrodzkim chyba jest ładniej

Trzeba przyznać, że oznaczenia trzs rowerowych są wyśmienite© Kajman

Kolejny porcik© Kajman
W drodze powrotnej ukazał nam się cel jutrzejszej wycieczki, Zamek Lanckorona:)

Zamak Landskrone© Kajman
Ostatnio w polskiej telewizji słyszałem, że grillowanie zawdzięczamy braciom mniejszym a tu masz, Holendrzy też grillują, ciekawe czy wiedzą komu to zawdzięczają?

Jak dobrze grillować w nieświadomości:)© Kajman
Wieczorem doszliśmy do wniosku, że objechanie jeziora na rowerkach powinno być uzupełnione przepłynięciem go na druga stronę więc kanadyjka została spuszczona na wodę

Ela dzielnie walczy pagajem© Kajman
Kategoria Austria
- DST 30.87km
- Czas 01:52
- VAVG 16.54km/h
- Sprzęt Kellys Aeron
- Aktywność Jazda na rowerze
Griffen i Villach
Sobota, 18 lipca 2009 • dodano: 18.07.2009 | Komentarze 1
Rano lało więc trzeba było coś wymyślić. Pojechaliśmy samochodem do Griffen, do jaskini bo tam na pewno nie pada. W Griffen są również piękne ruiny zamku.

Zamek z XII wieky w Griffen© Kajman

Ruiny zamku w Griffen© Kajman
Po przejściu wielu schodów zwiedziliśmy ruiny

Ruiny zamku Griffen© Kajman
Ponieważ do wyznaczonego czasu wejścia do jaskini zostało nam trochę czasu pojechaliśmy zwiedzić Opactwo w Griffen

Opactwo w Griffen© Kajman
Z zewnątrz bardzo przypominało Czerwony Klasztor nad Dunajcem

Opactwo w Griffen© Kajman
Środek zaskoczył mnie bardzo bo zrobiono z terenu opactwa cmentarz. Napisy na grobach są i Słoweńskie i Austryjackie.

Dziedziniec Opactwa w Griffen© Kajman
W opactwie są również dwa kościoły. Jeden bardzo stary a drugi nowszy

Wnętrze kościoła w Opactwie Griffen© Kajman
W końcu przyszedł czas na zwiedzanie jaskini. Kiedyś był to dom naszych przodków

Jaskiniowiec© Kajman
Jaskinia ciekawa ale dla mnie lekka masakra, niektóre miejsca miały 1,2 m wysokości

Jaskinia w Grifffen© Kajman
Po południu przestało padać więc pojechaliśmy do Villach

Droga do Villach© Kajman
Przez rzekę przeprawiliśmy się w poszukiwaniu skoczni narciarskiej.

Mostek rowerowy na Drawie w Villach© Kajman
Niestety jeżeli chodzi o informację to miejscowi wiedzą jak się nazywają i to też nie koniecznie a mapę mieliśmy do kitu więc trochę pokręciliśmy się po mieście

Tego faceta też już gdzieś widziałem© Kajman
W drodze powrotnej ścieżkę rowerową podniesiony stan wody Drawy zalał i trochę żałowaliśmy że za rowerkiem nie pociągneliśmy kanadyjki

Ukradli ścieżkę rowerową© Kajman
Kategoria Austria
- DST 12.23km
- Czas 00:46
- VAVG 15.95km/h
- Sprzęt Kellys Aeron
- Aktywność Jazda na rowerze
Lanckorona koło Osieka
Piątek, 17 lipca 2009 • dodano: 18.07.2009 | Komentarze 0
Po przejechaniu samochodem ponad 700 km dotarliśmy do Lanckorony koło Osieka. Niby nazwy znajome ale jest to Karyntia, kraina wymarzona dla rowerzystów.

Ścieżka rowerowa na Ossiach© Kajman
Trzeba było się wybrać do źródełka po pieniądze bo Austria to taki dziwny kraj gdzie internet mamy w przyczepie na kampingu ale kart płatniczych to tu nie znają.

Informacja turystyczna w Ossiach© Kajman
Kamping wybraliśmy nad jeziorem Ossiach See aby mieć fajne miejsce wypadowe do zwiedzania i pływania kanadyjką

Jezioro Ossiach© Kajman
Jeziorko okazało się fajne ale woda nie była najcieplejsza a obiecywali 28 stopni

ossiach See© Kajman
Wycieczka była krótka bo po rozkładaniu obozowiska jedyne o czy marzyliśmy to zimne piwo

Ossiach© Kajman
Kategoria Austria