Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Kategorie
Archiwum bloga
- 2012, Styczeń2 - 87
- 2011, Grudzień1 - 51
- 2011, Listopad2 - 47
- 2011, Październik2 - 40
- 2011, Wrzesień3 - 54
- 2011, Sierpień11 - 208
- 2011, Lipiec12 - 197
- 2011, Czerwiec8 - 191
- 2011, Maj9 - 199
- 2011, Kwiecień9 - 163
- 2011, Marzec7 - 119
- 2011, Luty2 - 37
- 2011, Styczeń4 - 56
- 2010, Grudzień1 - 8
- 2010, Listopad6 - 96
- 2010, Październik4 - 56
- 2010, Wrzesień9 - 116
- 2010, Sierpień16 - 181
- 2010, Lipiec13 - 171
- 2010, Czerwiec9 - 159
- 2010, Maj16 - 285
- 2010, Kwiecień14 - 264
- 2010, Marzec17 - 331
- 2010, Luty15 - 223
- 2010, Styczeń8 - 142
- 2009, Grudzień6 - 69
- 2009, Listopad10 - 98
- 2009, Październik8 - 53
- 2009, Wrzesień20 - 130
- 2009, Sierpień17 - 55
- 2009, Lipiec20 - 28
- 2009, Czerwiec4 - 13
- 2009, Maj15 - 62
- 2009, Kwiecień13 - 13
Spotkani w realu:
- Alistar
- Angelino
- Anwi
- Autochton
- Blase
- Coda
- Czarna
- Czecho
- Dariusz79
- Djk71
- Dynio
- Ewcia0706
- Funio
- Gibson
- Grzybek
- Hose
- Igor03
- Janusz507
- Ilona
- JPbike
- K4r3l
- Kosma100
- Krzara
- Krzychu60
- Krzysio32
- Marusia
- Meak
- Niradhara
- Prazek
- Projektkamczatka
- Rafaello
- Robd
- Robin
- Shem
- Stamper
- Tadzio
- Tomalos
- WRK97
- Vanhelsing
- Yacek
- Zachiro
Najpopularniejsze zdjęcia:
Ekologiczny test Caimana
Środa, 25 stycznia 2012 · dodano: 25.01.2012 | Komentarze 15
Caiman, czyli moja zimówka w zeszłym roku służył Marcinowi w Krakowie do dojazdów do pracy, po tym jak ukradziono mu Krosa. Trzeba przyznać, że ma chłopak talent bo zajechał go na amen. Biedny Caiman jedyne co miał sprawne to potężnego U-loca.Hamulców nie stwierdzono, napęd ledwo się ruszał a amorek stał się sztywniakiem. Konieczny był serwis.

Caiman nad stawami w Kobiernicach© Kajman
Faktem jest, że bidulinek Caiman trafił z serwisu kilka dni temu. Dzisiaj nadszedł czas by sprawdzić czy działa. Hamulce są OK. Amor dalej jest sztywniakiem, trudno. Sztyca została na ustawieniu dla Marcina i ani drgnie mimo odkręcenia mocowania czyli jadę jak na kozie z podgiętymi nogami:(

Kobiernickie stawy© Kajman
Wycieczka miała być dłuższa,ale nie była. Okazało się, że nowy łańcuch jakoś nie do końca zaprzyjaźnił się z kasetą. Każde mocniejsze naciśnięcie pedałów powodowało włączenie systemu ESP czyli robiło się dziwne trrrryt, pedałki się obracały, ale koło nie wpadało w poślizg. Nie myślałem, że tak zaawansowaną technologię będę miał w Caimanie.
Zapomniałem też założyć błotnik więc d... misia była mokra:(

Kobiernickie stawy© Kajman
W tej sytuacji postanowiłem pojechać na stawy kobiernickie.
Przy ostatnim moim wpisie jak to określił Funio pojawiła się rekordowa ilość komentarzy. Fakt, jest ich sporo, fakt, sporo też usunąłem bo były żenujące. Wynikało to z akcji "nietoperz" czyli frontalnego ataku ekologów na BS.
Obiecałem sobie, że w tym roku pokażę trochę ekologii w ludzkim wydaniu.

Stawy kobiernickie© Kajman
Ponieważ mój system ESP nie pozwolił na dalszą jazdę postanowiłem pokazać ekologom szczytny cel działania, czyli stawy kobiernickie.
System stawów rybnych ciągnących się od Cieszyna po Zator powstawał już w średniowieczu. W tym systemie zaistniały również stawy w Kobiernicach. Jest ich kilka i są urocze co mam nadzieję widać na fotkach.

Stawy kobiernickie© Kajman
Kiedyś stawy należały do dworu. Po wojnie zostały znacjonalizowane. Po transformacji sprzedane. Co zrobił nowy właściciel? Wyciął wszystkie ponad stuletnie dęby. Już się inwestycja zwróciła! Co robili ekolodzy? Pilnowali pewnie snu nietoperza:(

Stawy kobiernickie© Kajman
O hodowli ryb szybko właściciel zapomniał. O ochronie środowiska również. Na terenie stawów usiłowano zrobić wysypisko odpadów łącznie z odpadami z rzeźni! Ostoja bociana czarnego jest zagrożona, innych ptaków również.

Stawy kobiernickie© Kajman
Co wykombinował właściciel obecnie? A no to, że można by w ty miejscu zrobić kopalnię żwiru. Dostał stosowne zezwolenia z urzędu w Katowicach i zrobił odwierty. Co w tej sprawie robią ekolodzy? Zagrożony bocian czarny, wiele rzadkich gatunków ptaków i oczywiście żaby a ekolodzy śpią albo pilnują dalej snu nietoperza!

Trzeba się ogrzać© Kajman
Na szczęście Rada Sołecka i jeden z radnych gminnych trzymają rękę na pulsie i będą walczyć o stawy. Ekolodzy mogą dalej zajmować się snem nietoperza.
Pokazałem kobiernickie stawy i trzeba było wracać do domu. W najbliższym czasie muszę zlikwidować ekskluzywny system ESP w Caimanie czyli następna wycieczka do serwisu po kasetę.
Wracając do ekologii. W naszym sadzie, bażanty mają coroczną stołówkę. Nie zbieramy spadów jabłek i wszelkie ptactwo się z tego powodu cieszy:)

Bażancia stołówka© Kajman
Chwilowo nie odblokuję możliwości komentowania dla osób nie będących na BS. Ekolodzy jak chcą to niech się zapiszą. Jazda na rowerze też jest ekologiczna:)
Kategoria: Nie przypisana.
Dane wyjazdu:
18.14 km
1.00 km teren
01:03 h
17.28 km/h:
Maks. pr.:26.00 km/h
Podjazdy: 69 m
Rower:Kellys Aeron
Szczęśliwego Nowego Roku
Niedziela, 1 stycznia 2012 · dodano: 01.01.2012 | Komentarze 72
Zaczął się właśnie nowy 2012 rok. Chciałbym wszystkim przyjaciołom i zaglądającym złożyć życzenia.Wszystkiego dobrego w tym nowym roku, spełnienia marzeń i dobrej kondycji:)

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku© Kajman
Wypadałoby podsumować ubiegły rok. Pod względem przejechanych kilometrów połowa zamierzonego planu, wycieczek też nie za wiele. Cóż takie życie.
Udało się za to pojeździć trochę po piastowskim szlaku. Udało się co najważniejsze zorganizować MUNKa:)

Fajerwerki na Żarze© Kajman

Fajerwerki na Żarze© Kajman
W tym roku postanowiłem nie mieć postanowień, tych noworocznych oczywiście. Zauważyłem taką dziwną zależność, że jeżeli coś zaplanuję to zawsze coś się wydarzy, że te moje plany pokrzyżuje. Dlatego nie będzie postanowień i tego będę się trzymał bo od razu się udaje:)

Fajerwerki na Żarze© Kajman

Fajerwerki na Żarze© Kajman
Brak postanowień nie oznacza braku marzeń. Marzy mi się kolejny MUNK z tą samą lub większą ekipą. Termin można będzie dobrać do pogody bo pewnie tym razem nie będą nas trzymały żadne bilety czy rezerwacje wejść. Zasady będą pewnie te same co w zeszłym roku. Mam nadzieję, że frekwencja będzie dobra:)

Fajerwerki na Żarze© Kajman

Fajerwerki na Żarze© Kajman
Chciałbym w tym roku kontynuować szlak piastowski. Tyle zostało jeszcze do zwiedzenia. Śląsk opolski, Górny Śląsk i Dolny Śląsk, Małopolska oczywiście też. Tyle jest miejsc związanych z historią i tyle opowiastek. To będę starał się pokazać we wpisach:)

Fajerwerki na Żarze© Kajman

Fajerwerki na Żarze© Kajman
Chciałbym też wziąć udział w kilku zlotach caravaningowych. Odbywają się w ciekawych miejscach. Na zloty będziemy zabierali rowery więc pewnie też kilka ciekawych miejsc się pojawi:)

Fajerwerki na Żarze© Kajman

Fajerwerki na Żarze© Kajman
Wiem też czego nie chcę robić. Nie chcę jeździć na wycieczki pod presją przejechanych kilometrów. Wycieczka powinna dawać radość i coś ciekawego wnosić. Chcę się cieszyć jazdą na rowerze. Nie oznacza to, że rezygnuję z dłuższych wyjazdów. Parę setek pewnie się pojawi, ale setka nie będzie celem.

Fajerwerki na Żarze© Kajman
Nowy Rok powitaliśmy z Elą na górze Żar a właściwie przy dolnej stacji kolejki. Mojej Pani od kilku lat marzyło się takie powitanie nowego roku.
Mieliśmy jechać na rowerach, ale w końcu ze względu na ból w moich plecach pojechaliśmy autem mimo, że rowery były przygotowane.

Magiczna Góra Żar© Kajman
Dobrze się stało bo droga była oblodzona. Kawałek za dolną stacją ktoś zabuksował i wielki sznur aut stanął. Było pozamiatane. Droga całkowicie zamarznięta, ESP pracowało jak głupie, ale bez rezultatu. Trzeba było się wycofać na parking przy dolnej stacji. Widok był przepiękny. Warto było:)

Północ© Kajman
Gdy wracaliśmy z Żaru przy zjeździe do domu, naszym oczom ukazało się mnóstwo kogutów. Najpierw myślałem, że jakiś wypadek bo mimo oblodzonej drogi było sporo takich kierowców, którzy dawali ostro.
Okazało się, że nie. Palił się sklep. Straży zjechało się co niemiara. Spłonęło całe wnętrze. Dobrze, że nie wybuchły butle z gazem znajdujące się przy wejściu.

O pólnocy spłonął sklep© Kajman

Nie dla wszystkich rok dobrze się zaczął© Kajman
Rano, gdy się trochę ociepliło wskoczyliśmy na rowery. Pojechaliśmy zobaczyć wyremontowaną kładkę łączącą Kobiernice z Kętami. Kładka była zniszczona podczas powodzi w 2010 roku. Długo mieliśmy piękne molo w Kobiernicach. Teraz jest OK. Duży skrót do Kęt:)

Wyremontowana Kładka© Kajman

W 2011 roku Soła była spokojna© Kajman
Zwiedziliśmy też wyremontowany rynek w Kętach. Remont kosztował majątek. Kiedyś na rynku były piękne drzewa. Teraz beton trochę straszy.
Mnie nie zachwyca. Przedtem był bardziej nastrojowy.

Rynek w Kętach© Kajman
Z Kęt pojechaliśmy do Porąbki. Jest tam szopka, którą trzeba zobaczyć. Kiedyś były żywe zwierzęta, ale uciekły. Afera była nie z tej ziemi. Teraz zwierzęta też są, ale wypchane.
Wycieczka krótka, ale sezon został rozpoczęty:)

Ela jedzie do Porąbki© Kajman

Szopka w Porąbce© Kajman

W szopce są wypchane kaczki bo żywe baranki kiedyś zwiały© Kajman
Kategoria: Nie przypisana.


